Acoustic Ladyland – Sport Mode
Jest w pół do drugiej w nocy (tak, nie oszalałem, na wordpressie jest przepiękna funkcja planowania wpisów), a ja zamiast spać – słucham. Oznaczać to może tylko dwie rzeczy, mam napad bezsenności albo zajarałem się czymś tak straszliwie, że nie mogę przestać. Którą opcję obstawiacie? Podpowiem, że gdybym miał gdzieś w pobliżu zapałki, pewnie posłużyłyby mi za podpórki na powieki.
Portico Quartet – Knee Deep in the North Sea [2007]
Nigdy nie zrozumiem dlaczego jazz uznawany jest za muzykę elitarną. Wciąż słyszę to stwierdzienie i to od osób po których w ogóle bym się tego nie spodziewał. Mówi się że jazzu trzeba umieć słuchać, że to muzyka trudna. Gówno prawda. Wystarczy trochę woli. Tak jak i w przypadku każdego innego gatunku, którego w ogóle nie znamy. Nie mówiąc już o rzekomej “nudności” jazzu. Nikt mi nie wmówi, że takie grupy jak chociażby Portico Quartet gra mało interesująco.
Skomentowali