Kolejny nudny blog muzyczny

Posts tagged “experimental rock

Дубовый ГаайЪ – Ты холодна (Суп) [Stop Killing Dolphins, 1993]

Nie lubię zespołów pisanych cyrylicą. Zawsze kiedy mam ochotę posłuchać jednego, muszę ich nazwę skopiować z biblioteki na laście czy z innego źródła i dopiero wtedy zaczynam przeszukiwać swoje zbiory. Dodatkowo nieraz jeden z drugim mi się mieszają, nie mówiąc już o zagwozdkach w stylu, “która to była ta świetna piosenka?” Wniosek jest jeden – albo przestanę słuchać ruskich, albo nauczę się czytać cyrylicę. Ale biorąc pod uwagę jak czasami świetnie taki potrafi zagrać, chyba zdecyduję się na to drugie. Bo Stop Killing Dolphins to pierwszorzędny przykład poplątanego, psychodelicznego surowo brzmiącego rocka sięgającego inspiracjami daleko poza muzykę gitarową.  Cholernie mocno polecam, w szczególności kawałek poniżej, klimatem i napięciem zabijający niejedną wychwalaną zachodnią produkcję.


Tuxedomoon – East / Jinx / … / Music 1 [Desire, 1981]

Eklektyzm, mieszanie elementów które pozornie do siebie nie pasują to dobra rzecz. Jednak niezwykle łatwo jest przesadzić, czego wynikiem jest cieżkostrawna kupa. Na szczęście nie tym razem. Tutaj transowy, monotonny bas świetnie współgra ze mroczną melodią wygrywaną przez skrzypce, kontynuowaną później przez saksofon. Kiedy jednak do głosu dochodzą elementy totalnie nietypowe do takiego grania, wtedy dopiero zaczyna się zabawa. Kto spodziewałby się w tym miejscu elektronicznego beatu idącego w parze z opętańczym wokalem? Na końcu dostajemy dawkę totalnego eksperymentu z elektroniką. W efekcie otrzymujemy jedną z bardziej porywających kompozycji lat 80. Gorąco polecam wieczorne słuchanie.


The Ex & Tom Cora – State of Shock [Scrabbling At The Lock, 1991]

Niewiele jest takich zespołów, które starają się eksperymentować, wychodzić poza ustalone wcześniej przez siebie ramy w twórczości których wskazać można jeden kawałek jednoznacznie charakteryzujący ich dorobek. Właściwie to nie znam takich za dużo, ale The Ex z pewnością ma taki kawałek i prawdopodobnie wielu się ze mną zgodzi co do jego wyboru. State of Shock posiada wszystko, co charakteryzuje ich muzykę na przestrzeni lat jej istnienia – dzikość, hałas, zamiłowanie do wplatania struktur niecodziennych dla rocka oraz przede wszystkim diabelnie wciągające kompozycje. Istny kocioł bałkański.


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.