Kolejny nudny blog muzyczny

Pojedyńcze kawałki

Kno – They Told Me

Death is SilentDobra, koniec przerwy, trzeba działać. Dwa szkice nowych notek już są, ponadto w niedługim czasie podsumowanie roczne, w moim ulubionym, koszmarnie długim stylu. Tymczasem kawałek z najnowszej płyty jednego z lepszych znanych mi producentów hip-hopowych.

(więcej…)


The Wrens – She Sends Kisses

Miało nie być oczywizmów. No pamiętam. Ale tak sobie myślę, a może by tak pozbyć się tej zasady dla wszystkiego co nie jest recenzją płyty? Przypomnę może komuś jakiś bardzo dobry kawałek, innemu dam poznać. (bo to przecież normalne, że nie znamy wszystkiego, nawet rzeczy kanonicznej) A tam. Niech tak będzie. Zatem w nowej, zupełnie odmienionej wersji If These Trees Couldn’t Talk prześwietne The Wrens ze swoim obezwładniającym hiciorem.

(więcej…)


Salem – King Night

Na początku jedna sprawa, czemu mnie tak długo nie było? Nie chcę się wdawać w szczegóły, powiem tylko że sesja złem jest. No ale nie o tym. Dziś krótka notka o dziwnym kawałku pochodzącym z jeszcze dziwniejszej sceny witch house’u. (bardziej kuriozalnej nazwy dla etykietki chyba nie dało się wymyślić, no ale trudno, przyjęło się :) )

(więcej…)


Acoustic Ladyland – Sport Mode

Jest w pół do drugiej w nocy (tak, nie oszalałem, na wordpressie jest przepiękna funkcja planowania wpisów), a ja zamiast spać – słucham. Oznaczać to może tylko dwie rzeczy, mam napad bezsenności albo zajarałem się czymś tak straszliwie, że nie mogę przestać. Którą opcję obstawiacie? Podpowiem, że gdybym miał gdzieś w pobliżu zapałki, pewnie posłużyłyby mi za podpórki na powieki.

(więcej…)


Tindersticks – Raindrops

Całkiem niedawno, pewna osoba, którą w ogóle serdecznie pozdrawiam, poprosiła mnie o polecenie jakiegoś czegoś rockowego, z użyciem skrzypiec, pianina i w ogóle, klasycznych instrumentów. Jednym z pierwszych skojarzeń, była legendarna grupa Tindersticks. Jako że skrzypce na debiutanckiej płycie nazwanej oczywiście “Tindersticks”, pełnią o stokroć ważniejszą rolę niż gitara, skojarzenie wydało mi się bardzo trafne. Przy okazji, postanowiłem odświeżyć ów płytę. Okazało się, że wciąż cholernie mi się podoba.

(więcej…)


Nick Cave and the Bad Seeds – Lay Me Low

Nie wiem dlaczego tak jest, ale bardzo często kiedy słucham Płyty Uznanej W Światku, jaką z pewnością jest Let Love In, pomijam single (no jest te Red Right Hand, ładne, fajne no i tyle) a w ucho wpadają mi zamiast tego kawałki, które stoją raczej na uboczu. Nie inaczej było w tym przypadku, poczułem się zniszczony potęgą tego utworu. Przypomina mi trochę inną piosenkę tego pana, wydaną 7 lat później “The Sorrowful Wife”. (więcej…)


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.