Дубовый ГаайЪ – Ты холодна (Суп) [Stop Killing Dolphins, 1993]
Nie lubię zespołów pisanych cyrylicą. Zawsze kiedy mam ochotę posłuchać jednego, muszę ich nazwę skopiować z biblioteki na laście czy z innego źródła i dopiero wtedy zaczynam przeszukiwać swoje zbiory. Dodatkowo nieraz jeden z drugim mi się mieszają, nie mówiąc już o zagwozdkach w stylu, “która to była ta świetna piosenka?” Wniosek jest jeden – albo przestanę słuchać ruskich, albo nauczę się czytać cyrylicę. Ale biorąc pod uwagę jak czasami świetnie taki potrafi zagrać, chyba zdecyduję się na to drugie. Bo Stop Killing Dolphins to pierwszorzędny przykład poplątanego, psychodelicznego surowo brzmiącego rocka sięgającego inspiracjami daleko poza muzykę gitarową. Cholernie mocno polecam, w szczególności kawałek poniżej, klimatem i napięciem zabijający niejedną wychwalaną zachodnią produkcję.
Archers of Loaf – Wrong [Icky Mettle, 1993]
Powiedzcie mi, dlaczego niektóre miejsca na świecie wydają się być “fabrykami” muzycznie uzdolnionych ludzi? Skąd w takim nie-aż-tak-bardzo-dużym mieście jak Chapel Hill wzięła się w latach 90 cała scena rocka niezaleznego? W końcu pochodzi stamtąd jedna z gwiazd tegorocznego Off Festivalu – Polvo, autorzy jednego z bardziej udanych krążkow zeszłego roku – Superchunk, a także i bohaterowie dzisiejszego odcinka, czyli Archers of Loaf oraz parę mniej znanych, dla mnie przynajmniej, zespołów. (fun fact – a także od niedawna, jeden z finalistow amerykańskiego “Idola”) Jeżeli wyobrażacie sobie miks Fugazi, Pixies, Dinosaur Jr. z typowo chapelhillowską skłonnością do układania hookow jeden za drugim, to to jest właśnie brzmienie Archers of Loaf.
Black Tambourine – Throw Aggi Off The Bridge [Throw Aggi Off the Bridge, 1993]
Garść kawałków przypomniana/poznana dzięki uprzejmości niezawodnych użytkowników polskiego RYMa vol. 1:
Pomimo swojej całkiemfajności taki składzik jak The Pains of Being Pure at Heart, pięty lizać mógłby autorom tak genialnego kawałka, znaczy się Black Tambourine. Dziwne, że dziś są raczej słabo kojarzeni.
Sebadoh – Soul and Fire [Bubble and Scrape, 1993]
Tegoroczna edycja Off Festiwalu coraz bliżej, a ja nie wrzuciłem jeszcze nic z jego świetnego lajnapu. No to łapcie. Prosta, chwytająca za serducho, zwłaszcza nadszarpnięte, piosenka. Bardzo rzadko zwracam uwagę na tekst, ale polecam się wczytać, przemawia do człowieka.
Skomentowali