Piętnastka – Czterdzieści Cztery [Dalia, 2011]
Powiem wam, że w tym roku zaskakuje mnie niesamowita forma polskich muzyków, w szczególności debiutantów. Ostatnio powstają u nas płyty nierzadko bijące na głowę szeroko podziwiane zagraniczne produkcje. W kolejnych wpisach postaram się podzielić z wami swoimi odkryciami. Na początek, o ile nie słyszeli już tego wszyscy potencjalnie zainteresowani, Piętnastka. Jeśli macię ochotę na szokująco dobre plumkanie, przypominające miejscami ostatniego Four Teta, z solidną dawką psychodelicznego folku, szeroko wykorzystywanymi organami i akordeonem to Dalia jest stworzona dla was. Tak świeżego, unikatowego brzmienia nie słyszałem w Polsce od conajmniej 5 lat.
Rzeczywiście w 2011, wiele dobrego wydarzyło się w polskiej muzyce – Jacaszek, Kirk, Profesjonalizm i Julka Marcell też mocno zadziwia. Dodac jeszcze Woody Alien i Plum, które w swojej kategorii w tym roku na świecie sobie równych nie mają, a serce roście w zaskakująco szybkim tempie :-)
6 Listopad 2011 o 16:06
Dzisiaj zamówiłem kasetę Piętnastki. Tylko nie wiem na czym będę jej słuchał. Nie mam sprawnego magnetofonu…
23 Listopad 2011 o 21:15
Czas odkopać walkmana z piwnicy ;)
23 Listopad 2011 o 23:23